foto1
Running text caption 1
foto1
Running text caption 2
foto1
Running text caption 3
foto1
Running text caption 4
foto1
Running text caption 5
WITAMY W POLISH RUNNERS CLUB IRELAND

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Zamieszkując w County Wexford trudno nie zwrócić uwagi na górę Mount Leinster. Jest ona charakterystyczna ze swoją wieżą nadawczą na szczycie, zupełnie nie osłonięta lasami a przede wszystkim jest to dwudziesty najwyższy szczyt w Irlandii mierzący 794m. należący do pasma gór Blackstairs Mountains w prowincji Leinster. Do najważniejszych w paśmie należą w/w Mount Leinster, Blackstairs Mountain 735m, Black Rock Mountain 599m, Knockroe 540m, Slievebawn 520m, Carrigroe 495m, Carrigalachan 463m, Croaghaun 455m, oraz Slievebaun 444m.

 

 

 Jeszcze zanim zacząłem swoją przygodę z bieganiem odwiedzałem Mount Leinster już w 2010 roku, spotykając na szczycie góry Druidów w dniach letniego przesilenia kultywujących swoje obyczaje, lub licznych paralotniarzy wzbijających się w powietrze w słoneczne dni. Taka już jest moja natura prowincjonalnego wszędołaza, by zaliczyć wszelakie wzniesienia oraz lasy w okół miejsca zamieszkania a podróżnikiem raczej się nie uważam. To za duże słowo. Tak zaczyna się moja przygoda z Blackstairs. Jeszcze wtedy nie wiedziałem że biegowa.



Każdego dnia, gdy pokonuję trasę z pracy do domu samochodem, mam przed oczyma góry o których mowa powyżej. Mając już na koncie kilkanaście maratonów, bogatszy o doświadczenia biegowe w różnych warunkach atmosferycznych, wciąż głodny nowych wyzwań i przygód postanowiłem odwiedzić każde że szczytów pasma Blackstairs Mountains. Wziąłem pod uwagę to, że te góry pasują do mnie jak ulał. One nie są wysokie a moje doświadczenie w biegach górskich nie jest bogate. Doskonale! Na Mount Leinster wbiegłem już w 2018 roku rozpoczynając swój bieg w Enniscorthy, więc on mnie najmniej interesował w ostatnich miesiącach. Moją uwagę przykuł Blackstairs Mountain. Szperając w internecie w poszukiwaniu informacji o roślinności, legend czy po prostu ciekawych szlaków na temat pasma Blackstairs natknąłem się na historyczny fakt z drugiej wojny światowej jaki miał miejsce właśnie na drugiej pod względem wysokości góry, czyli wcześniej wymienionej Blackstairs Mountain. Otóż 11go października 1941 roku rozbił się tam niemiecki bombowiec Heinkel 111 H-6 z czterema członkami załogi na pokładzie. Do dziś dzień można tam odnaleźć przy odrobinie szczęścia szczątki samolotu a ślad po katastrofie jest widoczny w postaci lejów i wyrw w ziemi. Musiałem to sprawdzić.


Nie chcę rozpisywać się na temat oficjalnego stanowiska Irlandii w owych latach, przeciwstawnych faktów, bitwy o Anglię czy też irlandzkich szpiegów pracujących na rzecz trzeciej Rzeszy. To nie miejsce na dyskusje historyczne. Musiałem jednak dowiedzieć się co robił niemiecki bombowiec na irlandzkim niebie, gdzie leciał, jaka była natura owej misji. Szperając w internecie natknąłem się na interesujące fakty jakie miały miejsce w Irlandii w roku 1941. Nie znana dotąd była dla mnie historia neutralnego kraju, co chyba nikogo nie dziwi. Moje zainteresowanie drugą wojną światową oceniłbym na dostateczną. Jak każdy Polak skupiałem się na tym co działo się w naszym kraju tym bardziej, że mój dziadek Ryszard Hadryś przeżył obóz koncentracyjny w Mauthausen-Gusen, a jego brat Bolesław Hadryś zginął służąc na ORP Orkan w październiku 1943 roku. Z tego chociażby względu gdzieś tam moje zainteresowanie faktami owych strasznych czasów wynikło samoistnie, ale muszę podkreślić, że nie interesowały mnie nigdy dyskusje politycznych decyzji a co gorsza "co by było gdyby.." lecz strona technologiczna tej wojny. Odnalezienie Heinkel'a, a w zasadzie jego szczątków było więc dla mnie czymś co mieści się w kręgu moich niewielkich zainteresowań. Odnalazłem nazwiska załogi samolotu. Odnalazłem miejsca pochówku. Odnalazłem nawet numer lotu. Byłem z siebie dumny.

Załoga : Lieutenant Tickeemann (pilot), Feldwebel Wilhelm Bohmer (obserwator), Gefrieter Erfield Kolwe (strzelec) oraz Obergefrieter Hans Szuflita (mechanik). Byli to członkowie 7mej Eskadry z 3ciej grupy "Kampfgeschwader". Misja miała na celu odnalezienie oraz zniszczenie statków wojskowych na Morzu Irlandzkim. Kod misji to F8+ER. Heinkel wystartował z okupowanej Francji. Wszyscy zostali pochowani z pełnymi honorami na cmentarzu w Rathnure jednak na początku lat 60tych ciała zostały ekshumowane do nowo otwartego niemieckiego cmentarza wojskowego w Glencree co. Wiclow.

W międzyczasie, gdy zbierałem materiały na temat bombowca i jego feralnego lotu pobiegłem w lutym 2020 roku na Slievebaun (444m). Proszę nie mylić z Slievebawn (520m) położonej zaraz obok Mount Leinster czy też Slieveboy (420m) wyżyny położonej obok Ferns, tak zwanym wzgórzu transmisyjnym. A już w marcu ponownie udałem się na Mount Leinster oraz Black Rock. Trasa mierzyła około 22 kilometry. Mógłbym rzec, iż prawie wszystkie szczyty dookoła "odfajkowałem" a na deser zostawiłem sobie Blackstairs Mountain że szczątkami samolotu. Musiałem tylko jeszcze wyznaczyć szlak.


Luftwaffe czyli cmentarz w Rathnure. Start wyznaczyłem zaraz obok lasku Ballinalour Wood. Pierwsze 6 kilometrów to długotrwały, męczący podbieg drogą szutrową. Gdy już dotarłem do Ballycronigan Rock (443m) ze swoim charakterystycznym krzyżem na szczycie ujrzałem przepiękną ścieżkę wzdłuż grzbietów, które na mnie czekały z otwartymi rękoma niczym moja mama gdy wracam do Polski na tydzień urlopu. Piękny widok. Minąłem Bran Scultair (556m) i zatrzymałem się tylko dwa, może trzy razy by zrobić zdjęcie panoramiczne okolic. Potem kolejne szczyty czyli Carrigroe (495m) oraz Carrigalachan (463m). 

Przede mną okazała się góra Blackstairs Mountain. Gdy dotarłem na szczyt od razu rozpocząłem poszukiwania miejsca katastrofy. Znałem mniej więcej miejsce "wertując" wcześniej strony internetowe. Znalazłem! Nienaturalne wyrwy w ziemi, może trzy lub cztery doły. Byłem pewien, że to to miejsce.

 

Kolejny cel wyprawy to cmentarz w Rathnure. Bieg do tego miejsca zajął mi około godziny. Rathnure znajduje się u podnóża góry, więc 10 kilometrów pokonałem w przyzwoitym tempie. Niestety gdy dotarłem na miejsce nie odnalazłem żadnego śladu pochówku czterech nieszczęśników. No dobra, pomyślałem, na pewno w Glencree, gdzie ich przeniesiono, mają przyzwoity pomnik. Pozostało mi już tylko wrócić na miejsce startu, gdyż tam czekał na mnie mój samochód. Był to odcinek trasy po asfalcie, mijając kolejne wioski poczułem już spore zmęczenie. Gdy dotarłem do samochodu zegarek pokazał mi 36 kilometrów oraz 1000m przewyższenia. Byłem w siódmym niebie.


W naszej grupie biegaczy jest wielu "górali", którzy mogą pochwalić się swoimi wynikami oraz imprezami o charakterze biegów górskich. Są to twardzi i doświadczeni ludzie. Mój wpis skierowany jest do wszystkich tych, którzy swoją przygodę z bieganiem w górach i lasach dopiero zaczynają. A przy okazji mogą dosłownie dotknąć historię II Wojny Światowej. Ja należę do grupy "raczkujących", ciekawych nowych doświadczeń oraz wyzwań gdzieś daleko od miejskiego zgiełku. Pasmo gór Blackstairs jest odpowiednim miejscem do amatorskiego trenowania i mam nadzieję że zachęciłem wielu z was do odwiedzenia przepięknych gór, oddzielających County Wexford od Carlow. Jeśli ktokolwiek się zdecyduje na trening w tych okolicach, proszę dać znać, a z miłą chęcią wybiorę się również, po czym ugoszczę w swoim domu gorącym bigosem oraz herbatą.

Adam Hadryś


Źródła:
salon24.pl,
mir.info.pl,
Carlow County Ireland Genealogical Project,
archaeouplands.worspress.com,

GTranslate

enfrdeptes

Na naszej stronie internetowej używamy plików cookie. Niektóre z nich są niezbędne dla funkcjonowania strony, inne pomagają nam w ulepszaniu tej strony i doświadczeń użytkownika (Tracking Cookies). Możesz sam zdecydować, czy chcesz zezwolić na pliki cookie. Należy pamiętać, że w przypadku odrzucenia, nie wszystkie funkcje strony mogą być dostępne.

Ok